E-learning w Chinach

90 mln użytkowników e-learningu w Chinach

Rządowe wsparcie internetowego nauczania

Wirtualne doskonalenie umiejętności językowych

70 000 aplikacji edukacyjnych

Popularność aplikacji do nauki we wczesnym dzieciństwie

Rynek chiński a zagraniczna oferta

Oferta specjalistyczna gwaracją współpracy

Inwestycje w segmencie edukacyjnym

17 mln użytkowników platform językowych

Upowszechnienie i rozwój Internetu oraz idący za tym nieograniczony dostęp do informacji miał ogromny wpływ na tradycyjny model nauczania. Poszerzenie wiedzy i zdobywanie wykształcenia z wykorzystaniem Internetu doprowadziło do powstania mnóstwa platform e-learningowych. Szacuje się, że w najbliższych latach światowy rynek e-learningowy nadal będzie prężnie się rozwijał. Jak pokazują statystyki, w ciągu ostatnich kilku lat liczba inwestycji w przemyśle e-learningu na globalnym rynku przekroczyła 51 miliardów USD, a prognozy na kolejne lata również zakładają wzrost.

Rozwój e-learningu w Chinach


Chiny to kraj, w którym Internetowy system nauczania rozwija się szczególnie szybko. Przełomem był 2014 rok, gdy wartość rynku e-learningu wzrosła prawie pięciokrotnie. Według Daxue Consulting, całkowity rynek był wart wówczas około 10 mld euro. Niemal 70 uniwersytetów w Chinach uruchomiło wtedy własne platformy do nauki online. Jednak w kraju, w którym mieszka prawie 700 mln stałych Internautów rynek edukacji online wciąż uważany jest za szczególnie potencjalny. Szacuje się, że w Chinach w 2019 roku będzie ponad 162 mln użytkowników e-learningu, co oznacza niemal dwukrotny wzrost z 90 mln w roku 2016. Zakłada się, że wartość rynku również wzrośnie i w 2019 roku wyniesie 269 mld juanów (39 mld USD), co będzie skokiem ze 156 mld juanów (22,7 mld USD) wyliczonych za rok 2016.

O rosnącej popularyzacji platform e-learningowych świadczą także działania rządowe, których celem jest rozwój sieci kształcenia w Chinach. Ma to miejsce przede wszystkim poprzez wspieranie wielu inicjatyw z dziedziny nauczania poprzez Internet. W 2013 r. założono powszechny dostęp do Internetu dla wszystkich uczniów powyżej 12 roku życia w ciągu 10 lat. Realizacja tego planu odbywa się na wielu płaszczyznach. W Shenzhen w prowincji Guangdong mają miejsce regularne spotkania i konferencje obejmujące swoją tematyką także innowacje w edukacji. W zeszłym roku został powołany FICPUSI (Financial Innovation Center of Peking University Shenzhen Institute) mający na celu wsparcie edukacji w Chinach poprzez utworzenie funduszu inwestycyjnego o wartości 2 mld juanów.

Szczególnie podatnym targetem dla rynku edukacji online są przede wszystkim młode osoby i studenci. Technologie i Internet są w pełni zintegrowane z ich codziennym życiem, nie dziwi więc fakt, że chcą oni wykorzystać zasoby sieci także w celu zdobywania wiedzy w określonych dziedzinach. E-learning coraz bardziej wykorzystywany jest przez nich jako uzupełnienie procesu uczenia się. Bardziej niż kiedykolwiek, studenci polegają na zasobach, które mogą samodzielnie wybierać w Internecie, a nie na tym, co jest oferowane przez oficjalne instytucje edukacyjne. Korzystanie z tego typu platform staje się coraz łatwiejsze i szybsze, szczególnie dzięki dostępności i zwiększeniu wykorzystania smartfonów. E-learning w istocie umożliwił studentom uzyskanie większej kontroli nad własnym treningiem i nauką. Rozwijanie konkretnych i specjalistycznych umiejętności umożliwia im wyróżnienie się na rynku pracy. Wśród badanych właśnie jako pierwszą zaletę e-learningu wskazuje się możliwość zbudowania swojego unikalnego profilu dzięki profesjonalnym i zindywidualizowanym szkoleniom.

“Żyjemy w zglobalizowanym świecie, w którym wszyscy doskonalą swoje umiejętności językowe. Są one czynnikiem decydującym dla chińskich kandydatów podczas ubiegania się o studia za granicę czy pracę w obcym kraju” – powiedział Charles-Eliott Debourdeaux, założyciel GlobalExam, wirtualnej platformy przygotowującej do egzaminów językowych. „Obserwujemy, że dla naszych użytkowników udział w e-learningu polega na znalezieniu odpowiadających im narzędzi i dobrego materiału do nauki, aby przygotować się do ważnych egzaminów i uzyskać najwyższy wynik. Uczestnicy zajęć mogą trenować swoje umiejętności w każdym miejscu i o każdej porze. Student ma pełną kontrolę nad swoim treningiem i będzie bardziej pewien swoich umiejętności w dniu egzaminu” – stwierdził wskazując na trend korzystania z platform do nauki poprzez aplikacje w przenośnych urządzeniach.

E-learning na smartfonie


Powód upowszechnienia urządzeń mobilnych w ostatnich latach odzwierciedlają badania China Internet Watch, które pokazują regularny wzrost użytkowników Internetu za pośrednictwem smartfonów. W zestawieniu z innymi urządzeniami, jak laptopy czy komputery stacjonarne ich wykorzystanie jest nawet 5-cio krotnie większe. Tendencje do rezygnowania z większych urządzeń elektronicznych na rzecz mobilnych i lekkich smartfonów nie zostały niezauważone na rynku usług edukacyjnych. Już kilka lat temu liczba aplikacji edukacyjnych wyniosła ponad 70 000, co stanowiło 10 proc. wszystkich aplikacji w Chinach.

Sina Education przeprowadziło badania dotyczące aplikacji edukacyjnych w Chinach obejmujących użytkowników Internetu na terenie całego kraju. Badania koncentrowały się na zawartości, technologii i interaktywności aplikacji edukacyjnych i zostały przeprowadzone w oparciu o ponad 200 aplikacji tego typu dostępnych w sklepach typu AppStore, czy MiShop dla chińskich użytkowników. Aplikacje zostały sklasyfikowane m.in. jako te do nauki języków obcych, dostosowanie do poziomu edukacji szkolnej, przeznaczone dla dzieci w wieku przedszkolnym, czy przygotowujące do egzaminów. Badania pokazały, że 28,1 proc. użytkowników korzystających z aplikacji edukacyjnych używa ich przez średnio 40 minut dziennie, znacznie dłużej niż aplikacji innego typu.

Wyniki pokazały także, że najczęściej używanymi aplikacjami edukacyjnymi były te do nauki języków obcych. Ich użytkownicy spędzają około 30 minut dziennie wśród 30,9 proc. aplikacji tego rodzaju. Z dużą popularnością wiąże się jednak spore nasycenie i większa konkurencja. Szeroki wachlarz aplikacji do nauki języków obcych powoduje, ze chęć płacenia za nie jest dość niska. Średni wydatek wynosi około 42 juany co w porównaniu do standardowej sumy wydanej na aplikację edukacyjną nie jest wysoką kwotą.

Największe zyski odnotowują aplikacje przeznaczone dla dzieci w wieku przedszkolnym. Użytkownicy są skłonni zapłacić za nie średnio 94 juany, a na podstawie szacunków wskazuje się, że w przyszłości będą gotowi wydać niemal dwukrotność tej kwoty. Tendencję tę potwierdza także inne zestawienie według którego 16 z 20 najlepiej sprzedających się aplikacji edukacyjnych w sklepie Windows w Chinach to aplikacje do nauki we wczesnym dzieciństwi.

Główni gracze i innowacyjne rozwiązania


Wykorzystanie aplikacji mobilnych jako elementu poszerzającego pole działania standardowych platform staje się coraz bardziej popularne. Platforma do edukacji online Chuanke, uruchomiona przez Baidu oferuje możliwość korzystania ze swojej oferty zarówno na dowolnym typie urządzeń: komputerach, smartfonach lub tabletach. Użytkownicy otrzymują także powiadomienia SMS dotyczące swoich lekcji za pośrednictwem aplikacji mobilnej. Z kolei Hujiang, obecnie jedna z najpopularniejszych platform do nauki języków w Chinach, również posiada swój odpowiednik na smartfony. Jest to CCTalk – mobilna aplikację dzięki której prowadzone są kursy na żywo.

Dodatkowe ułatwienia i urozmaicenia wprowadzają także zagraniczne systemy nauczania online funkcjonujące w Chinach. Coursera – platforma nauczania online ze Stanów Zjednoczonych wprowadziła możliwość zakupów i uiszczania opłat za kursy za pośrednictwem systemu Alipay.
Dostawcę edukacji internetowej skłoniło do takiego posunięcia milion użytkowników zarejestrowanych w Chinach, którzy stanowili największy poza Stanami Zjednoczonymi rynek dla tej platformy. Do tej pory chińscy użytkownicy musieli znaleźć sposób na dokonanie płatności, co wymagało konta z obsługą karty Visa lub MasterCard. Aby otrzymać certyfikat Coursera, użytkownicy musieli przychodzić na zagraniczne systemy płatnicze. „Dowiedzieliśmy się, że wielu naszych chińskich uczniów chce zdobywać zweryfikowane certyfikaty, co było trudne ze względu na ograniczenia płatności” – powiedział Rick Levin, prezes Coursera. „Dzięki integracji z Alipay wszyscy uczący się mogą teraz uzyskiwać certyfikaty i dzielić się swoimi osiągnięciami publicznie, z pracodawcami i przyjaciółmi”. Dodanie Alipay, jednego z największych narzędzi e-commerce w kraju było znaczącym krokiem na rynku, gdzie aplikacje edukacyjne tak rosną w siłę.

Coursera od momentu wejścia na rynek chiński szybko zyskała prestiż i uznanie. W lipcu 2013 r. dwa czołowe uniwersytety w Szanghaju: Fudan University i Shanghai Jiaotong University rozpoczęły współpracę z tą platformę w celu zorganizowania otwartych kursów online. W tym samym roku Coursera stała się partnerem NetEase, głównego chińskiego dystrybutora otwartych treści edukacyjnych. Od tamtej pory NetEase prowadzi chińską wersję platformy “Coursera Zone”, tłumacząc kursy wideo na chiński i wspierając hosting wideo w Chinach.

Także inne podmioty szybko dostrzegły potencjał tego rynku. Amerykański EdX założony przez MIT i absolwentów Uniwersytetu Harvarda współpracuje z Uniwersytetem Pekińskim i Uniwersytetem Tsinghua, dwoma wyższymi uczelniami w Chinach. Z kolei Alibaba i Uniwersytet w Pekinie w 2014 r. zdecydowały się na wspólne utworzenie chińskiej platformy MOOC, aby zapewnić kursy online dla światowej chińskojęzycznej publiczności. Platformy e-learingowe często podejmują wspólne przedsięwzięcia z firmami oferującymi edukację prywatną. Istotnym graczem na rynku jest tutaj firma Tencent, która wspólnie z New Oriental Education & Technology, największą prywatną firmą edukacyjną w Chinach, utworzyła przedsięwzięcie mające na celu opracowanie aplikacji i internetowych usług nauczania.

Segmentacja rynku


Jednak nie tylko projekty edukacyjne wielkich platform osiągają sukcesy. Na rynku pojawiło się wiele start-upów oferujących edukację online. Wiele dużych chińskich firm przejmuje je lub znacznie inwestuje w tego typu projekty. Szczególne sukcesy odniosły takie start-upy w oferujące usługi z zakresu nauczania języków obcych i edukacji dziecięcej. Jednak na uwagę zasługuje także bardzo perspektywiczny segment usług e-learingu dla biznesu.

Segment biznesowy

W Chinach technologia e-learningu jest bardzo coraz częściej stosowana na rynku B2B. Dzięki temu redukuje się koszty szkolenia pracowników do 70-ciu, a nawet 50-ciu procent. Elastyczne godziny i przestrzeń przeprowadzanych szkoleń zdecydowanie ułatwia proces uczenia się pracowników. Dauxue Consulting podaje, że w rezultacie rynek B2B w nauczaniu elektronicznym jest znacznie bardziej perspektywiczny niż rynek B2C (biznesowo-konsumencki). W 2002 r. wśród 69 korpo-racji, w których przeprowadzono ankietę, tylko 29 proc. przyjęło programy szkoleniowe online. 10 lat później, bo 2012 r. już ponad tysiąc małych i średnich przedsiębiorstw wdrożyło technologię e-learningu w szkoleniach swojego personelu.

Statystyki pokazują, że wśród szkoleń online dla pracowników jako trzy najczęściej wykorzystywane przez przedsiębiorstwa programy to te do nauki języka angielskiego, szkolenia specjalistyczne oraz treningi umiejętności z zakresu zarządzania. Istnieją dostawcy platform szkoleniowych, którzy zapewniają klientom podstawową strukturę systemów e-learningowych, w skład których wchodzą narzędzia do tworzenia materiałów szkoleniowych, system zarządzania wiedzą, system egzaminów online itd. Dostawcy tego typu skupiają się bardziej na sposobie świadczonych usług i nowych technologiach. Pomimo stosunkowo większego zaawansowania, często nie są w stanie dominować na rynku ze względu na brak specjalistycznych i praktycznych treści.

W segmencie e-learningu dla biznesu blisko 70 proc. udziałów w rynku mają platformy oferujący wiedzę specjalistyczną. Usługi niestandardowe wymagają zdecydowanego zrozumienia funkcjonowania i specyfiki określonych firm. Możliwość dostarczania określonych usług dostosowanych do specyficznych potrzeb lokalnych firm w Chinach gwarantuje długotrwałą współpracę. Jak przewidują analitycy Daxue Consulting, w dłuższej perspektywie usługi niestandardowe będą stanowić czynnik decydujący o sukcesie na rynku e-learningowym.

Jednym ze start-upów oferujących tego typu specjalistyczne nauczanie jest XSTeach, który oferuje kursy z zakresu umiejętności informatycznych. Zespół nauczycieli XSTeachu niedługo po powstaniu przedsięwzięcia dołączył do platformy edukacyjnej YY i szybko stał się popularny. YY na początku zainwestowało w start up ok. 2,5 mln USD, a następnie firma pozyskała kolejne 30 mln USD. Była to korzystna inwestycja, ponieważ rocz-ne przychody firmy szacuje się obecnie na około 160 mln USD.

Innym serwisem o zawężonym targecie i treściach specjalostycznych jest Guokr – platforma społecznościowa działająca w celu wymiany naukowej. W 2013 r. uruchomiła platformę kursów online, współpracując m. in. z wspomnianą już Courserą. W platformę na początku szczególnie zainwestowała TAL Education Group, a obecnie z kursów online korzysta już ponad 800 000 zarejestrowanych użytkowników.

Segment edukacyjny

Na spory wkład inwestycyjny mogły liczyć w ostatnich latach także start-upy oferujące wirtualne dla uczniów i studentów. Przykladem jest Babytree – platforma zajmująca się wczesną edukacją i rozwojem, założona przez byłego dyrektora Google China Wanga Huainana, w którą na początku jej funkcjonowania firma TAL Education Group zainwestowała około 25 mln USA. Babytree stworzyło Jiliguala, aplikację do nauki angielskiego dla dzieci (0-6 lat). Oprócz internetowych i mobilnych ofert edukacyjnych dla dzieci, firma oferuje również wiele innych produktów, jak np. aplikacje i smartwatche dla kobiet w ciąży.

Z kolei 17Zuoye to interaktywna platforma dla nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjalnych, uczniów i ich rodziców oferująca zajęcia pozaszkolne. Została ona współfinansowana przez dwóch współzałożycieli wspominanej już New Oriental Education & Technology Group. Obecnie za pośrednictwem 17Zuoye do kontaktu z nauczycielami i odrabiania lekcji korzysta średnio 7 mln uczniów i studentów.

Segment językowy

Jeśli chodzi o inwestycje, na rynku e-learningu w Chinach wciąż najwięcej inwestuje się w platformy językowe. Internetowy rynek edukacji językowej w Chinach przekroczył 30,2 mld juanów (4,39 mld USD) z ponad 17 mln użytkowników w 2016 r. Szacuje się, że do 2019 r. wzrośnie do 51,68 mld juanów (7,5 mld USD), z ponad 30 mln użytkowników.

VIPABC czyli internetowa usługa nauczania języka angielskiego w ciągu jednego roku pozyskała od grupy inwestorów, w tym firmy Alibaba ponad mln USD. Od czasu rozpoczęcia inwestycji VIPABC założył sklep w Tmall (należącego własnie do Alibaba Group) i uruchomił usługę nauki języka angielskiego za pośrednictwem smart TV dostępnego w zestawie telewizyjnym Tmall. Cały system operacyjny obsługuje płatności za pośrednictwem Alipay.

Platformy do nauki języków obcych są szczególnie popularne wśród osób wchodzących na rynek pacy. Egzaminy krajowe w Chinach, takie jak gaokao, czyli egzamin wstępny na uniwersytety, testują uczniów w zakresie ich umiejętności językowych, ale większość nacisków poświęcona jest czytaniu i pisaniu, a nie mówieniu. Wymaga się, aby uczniowie rozpoznali setki angielskich słówek, ale nie są sprawdzane ich zdolności do prowadzenia rozmowy.

Dla studentów, którzy chcą studiować za granicą lub pracować w firmach zagranicznych, konieczna jest znajomość języka angielskiego. Aby zaspokoić zapotrzebowanie na lekcje obejmujące wymowę, w Chinach powstało wiele platform świadczących tego typu usługi. Przykładem jest 51Talk , który oferuje indywidualne rozmowy telefoniczne z nauczycielami z Filipin, jak również aplikacje takie jak Liulishuo, czy Youdao. Szczególną popularnością cieszą się platformy oferujące lekcje z native speakerami, co w dobie Internetu może być uskuteczniane poprzez współpracę z nauczycielami mieszkającymi poza Chinami.

Wnioski: nadchodzi konsolidacja rynku


Badacze z Ambient Insight podchodzą do kwestii e-leraingu w Chinach zdecydowanie bardziej ostrożnie, zaznaczając, że dynamiczny wzrost popytu zaowocował ogromną ilością platform edukacyjnych i przesyceniem rynku. Pod koniec 2012 r. W Chinach działało około 100 firm edukacyjnych online. Zgodnie z artykułem z kwietnia 2014 r. W „The China Times”, w 2013 r. W Chinach otwarto ponad 1000 nowych firm tego typu. Według ostatnich badań BANC Business Research, w Chinach jest obecnie ponad 8 000 firm edukacyjnych online. Według ChinaVenture Investment Consulting Group, 32 proc. wszystkich firm edukacji online w Chinach to dostawcy edukacji przedszkolnej, a 27 proc. to wyspecjalizowane firmy zajmujące się językiem.

Konsolidacja rynku powoduje wykluczenie mniejszych podmiotów, oferujących mało specjalistyczną i niekoniecznie uatrakcyjnioną wiedzę. O czynnikach decydujących o sukcesie świadczyć mogą wybory inwestorów. Spośród 68 chińskich firm zajmujących się nauką, w które zainwestowano w 2015 r. niemal połowa to dostawcy usług edukacyjnych opartych na współpracy pomiędzy prowadzącym zajęcia, a uczestnikiem za pośrednictwem komunikatorów. Spora część to firmy oferujące tzw. mobile learning, a pozostałe to platformy organizujące kursy dla profesjonalistów.

Od 2015 r. inwestorzy systematycznie zaczęli przenosić swoje fundusze na inne rodzaje technologii edukacyjnych, w tym mobilną edukację, czy nawet naukę opartą na grach, ale przede wszystkim na platformy oparte na współpracy z nauczycielami po drugiej stronie monitora. Tego typu projekty wciąż licznie przyciągają inwestycje, co jest bez wątpienia szansą dla dostawców usług z zagranicy – szczególnie dysponujących anglojęzycznymi lektorami lub proponującymi ciekawe urozmaicenia technologiczne.

2017-10-26T09:56:20+00:00